"2 w 1. Z PODRÓŻY DO ŚWIATA RETRO" (kryminał, satyra, bon ton, kuchnia retro)





Drogi Czytelniku.

Usiądź wygodnie, wycisz telefon i pozwól Skarlet zabrać się w niezwykłą podróż w czasie do XIX i początków XX wieku.

Poczujesz klimat epoki, która już dawno przeminęła. Jednocześnie dowiesz się, że pewne opinie i rady z dawnych lat zupełnie nie straciły na aktualności, a warto sobie o nich przypomnieć i zastosować w dzisiejszych realiach, np. jak podchodzić do obowiązującej mody.

W trakcie lektury będą towarzyszyć Ci różne emocje. Uśmiechniesz się, czytając XIX-wieczne żarty, anegdotki czy autentyczne anonsy prasowe. Być może poczujesz nostalgię do zapomnianej dziś sztuki pisania listów. Po karku przebiegnie Ci dreszczyk, kiedy poznasz kryminalną historię z XIX-wiecznego Wiednia. Usłyszysz szelest tafty, atłasów i koronek sukni dam oraz stukanie o bruk eleganckich lasek gentlemenów.

(Maja Szkolniak "Zaczytana do samego rana")


PATRONAT MEDIALNY



Od autorki:

Z powodu braku czarodziejskiej różdżki,  moja wyprawa musiała być wirtualno-książkowa, co wcale nie zmniejszyło jej atrakcyjności. Okazała się wręcz  fascynująca. Było ciekawie, pouczająco, nie zawsze poważnie, a czasem nawet śmiesznie i nie zabrakło historii z dreszczykiem.

Ani przez chwilę nie żałowałam, że wybrałam się do świata, który wydaje się inny, a tak wiele wspólnego ma z teraźniejszością.

Z retro wojażu powróciłam z kuferkiem wypełnionym cytatami, bo kto lepiej opowie o tym, co było istotne i fascynujące dla ludzi żyjących w minionych epokach, niż oni sami?

Podczas mojej podróży słuchałam uważnie tego, co mają do powiedzenia, zaglądałam do ich salonów i kuchni,  czytałam ich gazety. Chciałam wiedzieć co ich martwi, śmieszy i oburza, co jedzą i jak się noszą. Opisałam też zbrodnie najbardziej poruszające opinię publiczną i przywiozłam je do XXI wieku i dziś oddaję do Waszych rąk połączoną w całość część pierwszą i drugą moich wspomnień i cytatów z podróży do świata retro.
Zapraszam!
Skarlet


Książka jest dostępna w wersji papierowej
i elektronicznej (MOBI, EPUB, PDF)

Wersja papierowa jest dostępna w księgarni alimero.pl w cenie 35 zł
kliknięcie przeniesie na stronę książki w księgarni

Poniżej: 
fragmenty książki
recenzje / opinie
porównywarka cen i linki do księgarni





Damą być

Jeśli myślałam kiedykolwiek, że życie damy to wyłącznie bale i przyjemności – myliłam się bardzo. Jej obowiązkiem było dbanie o wygląd, bycie: wsparciem i osłodą życia męża, dobrą Matką i perfekcyjną panią domu. Niemniej ważne było ciągłe kształcenie i nabywanie talentów – przez pracę.
Eech, ile siły i wytrwałości musiało być w kruchej kobiecie, zobowiązanej do bycia podporą, miłą dla oka męża. Dzięki autorowi poradnika, zrozumiałam jak wrażliwą istotą był dziewiętnastowieczny mężczyzna.
Autor-dżentelmen podał w swojej książce wiele przepisów pomagających urodzie, tyle, że dama - zajęta w dzień ćwiczeniem talentów – chyba nie miała wiele czasu, żeby je stosować, tym bardziej, że: „Mężowie nawet nabierają wstrętu do żon; widząc je okryte maskami na noc, wchęci okazania się piękniejszemi w dzień.”

(...)

Kiedy poznałam tajemnice przywdziewania stroju przez damy, moje współczucie pogłębiło się dwukrotnie. Ramiączka, uwierające fałdy koszuli, sznurowania utrudniające oddech i gorset, którego rogi są z tyłu i  „nabierają formy figury czasem, lecz przez sznurowanie wpijają się w ciało, jak narzędzie z tortury” - upewniły mnie, że bycie stuprocentową damą jest niezwykle trudne.


Żeby powiększyć obraz - najedź i kliknij



MORDERSTWO LORDA
(...) 
Prawie ubrany Courvoisier, blady i przerażony, obiegał dom.
- O mój boże, ktoś nas okradł! – krzyczał.
- Na miłość boską, zobacz gdzie jest pan!
Do sypialni lorda pierwszy wszedł Courvoisier, idąca za nim pokojówka, zawróciła z krzykiem po tym, jak zobaczyła zakrwawioną poduszkę.
(...)
Podczas jednej z rozpraw sądowych, lokaj ubrany w czarny strój, uważnie słuchał aktu oskarżenia. Wydawało się, że nie zauważa licznie zgromadzonej publiczności. Na jego twarzy nie pojawiały się żadne emocje. A może potrafił je ukrywać w tak doskonały sposób?
- Czy uznaje się pan za winnego morderstwa lorda Williama Russela? – pytał sąd.
- Nie jestem winny – odpowiadał mocnym głosem oskarżony. 
(...)


PANI ZABIŁA PANA

Już od rana przed londyńskim więzieniem zaczęły gromadzić się tłumy. Niepoinformowany obserwator mógłby mieć wrażenie, że to wstęp do mającego się tu odbyć wielkiego jarmarku. Jakiekolwiek wątpliwości rozwiewał widok robotników kończących budowę szubienicy na dachu więzienia i ustawione wokół murów drewniane barykady. 
Od kilku dni na budynkach sąsiadujących z Horse-Monger Lane powstawały prowizoryczne rusztowania i niczym w teatrze, galeryjki dla widzów. Każdy kogo nie było stać na drogie bilety, gwarantujące najlepszy widok podczas makabrycznego spektaklu, starał się zapewnić sobie dobre miejsce. I chociaż egzekucja miała się odbyć następnego dnia, wiadomo było, że zdobytego kawałeczka ziemi, w żadnym razie nie można będzie opuścić aż do chwili, kiedy pętla zaciśnie się na szyi pani Manning i jej męża. 
W tłumie padały pytania, na które tylko nieliczni znali odpowiedź: 
- Ciekawe czy powieszą ich razem?
- Patrzcie na szubienicę! Chyba będzie jedna pętla. Na pewno ona zawiśnie pierwsza.
- Medaliony! Ludzie, kupujcie medaliony! – krzyczał uliczny sprzedawca. – Pani Manning jak żywa!
(...)
I jedno i drugie podążało za katem i kapłanem. Ona - spokojna, on blady, ze łzami spływającymi po wychudzonych policzkach. 
Przechodząc obok męża stojącego z zawieszoną na szyi pętlą, Maria zatrzymała się i na pożegnanie, mocno ścisnęła jego rękę.
- Przebaczam – powiedziała po cichu.
(...)


W jej wnętrzu były dwie Marie: jedna - rachowała na zimno korzyści, druga – poddawała się uczuciom. Obie były zgodne co do tego, że jeszcze nie czas przestać się spotykać ani z jednym, ani z drugim adoratorem.
(...)



Niekończąca się opowieść?  






(...) Po tych słowach niewidzialna siła pchnęła wirujący stolik we wskazanym kierunku.

Kiedy już było wiadomo, że kontakt z duchami został nawiązany, każdy po kolei prosił o przywołanie bliskiej osoby, z którą chciał się spotkać.

- Jest – cichym głosem  dama-medium potwierdzała przybycie wezwanego.

Padło pierwsze pytanie. Stolik lekko przechylił się w jedną stronę i po chwili, oparł się nóżkami o podłogę. I jeszcze raz lekko uniósł się...
Puk - puk – rozległo się w kompletnej ciszy.
- Nie wie albo ma wątpliwości. Może inaczej sformułujmy pytanie?
Kolejna próba...  Stolik lekko przechylił się...
Puk – puk - puk.
- Tak. Teraz mówi tak. – wyjaśniła dama-medium.
(...) 


   Mucha powraca


Mucha - mężczyzna spostrzegawczy, z dużym poczuciem humoru - nie odmówił mi towarzyszenia w drugiej części podróży. Na szczęście nie odmówił, bo będzie mi bardzo trudno rozstać się z nim kiedykolwiek. Choć Mucha bywa czasem trochę złośliwy i lubi niekiedy podglądać, a nawet tu i ówdzie podsłuchać to i owo – jego spostrzeżenia wydają się celne i ponadczasowe.

P o w i a d a j ą (twierdzi Mucha):

Że: jeżeli sąsiadowi wydarzy się nieszczęście, głosi sąsiad życzliwy, to kara Boża! Jeżeli zaś nadarzy mu się szczęśliwy jaki interes, powiedzą: to tylko wypadek! Ślepy traf losu! (...)




O czym każda dama wiedzieć powinna



(...) Usłyszeć na swój temat: - Ach! Co za szyk! – to wielka radość dla każdej damy. Usłyszeć te same słowa przypadkiem, wypowiedziane szeptem, podczas rozmowy innych dam – to komplement, którego wartości nie da się oszacować. Nie można się zatem dziwić, że istniało zapotrzebowanie (i chyba nadal istnieje) na porady dla pań – jak zadawać szyku? Która z nas nie chce wyglądać pięknie?

„Panująca moda ślepo naśladowana, staje się często karykaturą; wdzięk podanych wzorów zależy od zastosowania ich do danej osoby, celem wytworzenia harmonijnej całości.” – pisano w poradniku dla kobiet.

(...) Ten sam poradnik potwierdza też prawdę dobrze znaną także współczesnym damom – nic nie jest ważniejsze niż fryzura, dobrze dobrana, maskująca niedoskonałości twarzy, szyi i sylwetki: „Najbogatszy i najwykwintniej dobrany strój nie ma tak dodatniego wpływu, jak umiejętnie ułożona fryzura. Zawsze jednak pamiętać powinniśmy o naturalnym spadku włosów; najbardziej sztuczna fryzura zachować musi pozory naturalnego układu, to bowiem stanowi jej wdzięk. Nic brzydszego nad widok osoby skrępowanej zbyt sztuczną fryzurą, obawiającej się żywszem poruszeniem nadwyrężyć skomplikowany jej układ.” (...) 








Pojedynek dżentelmenów

(...)
Dziewczyna wróciła po chwili.
- Pan kazał powiedzieć, że przyjdzie. 
Po kilkunastu minutach, zamiast Dujarrier’a, w drzwiach pojawił się lokaj. Wręczył pannie C. list: „Najdroższa moja. Strzelam się dziś na pistolety...” (...)

Miłość bywa głucha i ślepa, i chociaż ludzie wiedzą o tym fakcie od wieków, nikomu nie udało się znaleźć skutecznego lekarstwa przywracającego jej słuch i wzrok. Są jednak tacy, którzy wiedzą jak wywołać tę nieuleczalną chorobę serca.

Morderca we fraku 
(...) 
Przed miejscami sędziów ustawiono długi stół, a na nim ułożono stosy przedmiotów z poruszającymi się lekko kartkami, na których wypisano imiona właścicieli. Wzdłuż stołu pasującego bardziej do jarmarku niż sali sądowej, stały różnej wielkości kufry podróżne, z niedostępnym dla oka wnętrzem, intrygujące zgromadzoną publikę.
Kiedy na salę wprowadzano oskarżonych, oczy wszystkich zwrócone były na pierwszego. Wysoki, szczupły, przystojny mężczyzna w eleganckim ubraniu nie wyglądał na przestępcę. Sumiaste wąsy starały się przysłonić delikatny, cyniczny uśmiech kontrastujący z wyrazem rozmarzonych oczu.
- Schenk? – szeptem zastanawiali się niektórzy.
- To na pewno Hugo Schenk – prawie bezgłośnie odpowiadali inni.

(...)

Wymieniana długa lista zarzutów nie robiła wrażenia na głównym oskarżonym, choć zdawało się, że uważnie słuchał, nie dostrzegając na sobie wzroku siedzącego na tej samej ławie Karola. Nie czuł? A może ignorował spojrzenie swojego kompana?
Karol nie mógł budzić sympatii. Miał twarz kanalii o nieregularnych, szpetnych rysach.
Patrzył na Hugona z nienawiścią, wydawał się być przy byłym przyjacielu większym brutalem i okrutnikiem niż był nim w rzeczywistości. Jego myśli powróciły na salę sądową, kiedy usłyszał swoje nazwisko.
(...)


Co w prasie piszczy

(...) Niezależnie od tego jak „rozumomiar” działał, nie wypadało nie śledzić doniesień o tym, co się nosi. I o najnowsze informacje nie było trudno.
Obok wiadomości ze świata, panowie czytali i te inne, nie mniej ważne: „Faworyty pod brodą i wąsy jeszcze są w modzie”.
- Ooch! – oddychali z ulgą niektórzy.
„Fraki (fumee de Londres) śliwkowe i ciemno-granatowe są w modzie, czarne mało już się noszą, a granatowe wcale nie w użyciu.”
- Eech! – jęknął nie jeden elegant. (...)



Czas najwyższy zrobić przerwę i skosztować retro potraw. Po raz kolejny zajrzałam do kuchni anonimowego kucharza, którego pomysły cieszyły się wzięciem w XIX i w XX wieku.
Smacznego!
(...)
Schab wieprzowy z sosem powidłowym.

Porąbać schab w kawałki, obgotować do połowy w osolonej wodzie, ostudzić, obsypać tartą bułeczką i obrumienić w maśle. Łyżkę powideł rozprowadzić rosołem od schabu, wsypać trochę cukru, soli, parę goździków; jeśli sos nie dość zawiesisty, wsypać pół łyżeczki mąki, wlać kieliszek wina, zagotować i zalać nim schab ułożony na półmisku.



Wszystkie przepisy na retro potrawy, które znalazły się w książce sa oryginalne, wiele zadziwia łatwością wykonania.







 

Przygotowujemy wigilię anno domini 1929 
(...) 
Oczywiście nie mogłam nie spróbować proponowanych specjałów i porównać ich z tymi obowiązującymi dzisiaj.



KARP NA PÓŁMISKU. 

Karpia, ważącego około 1 i 1/2 kilo, sprawić, osolić i po godzinie obetrzeć bibułką z wilgoci. Na półmisek, na którym ma się piec, kładzie się kawałek masła, wciska na karpia sok z cytryny, posypuje siekaną cebulą, okłada kawałkami masła, wlewa łyżkę smaku z jarzyn i wstawia do gorącego pieca. Ryba piecze się 15—25 minut, powinna być rumiana; podaje się z półmiskiem, na którym się piekła i polewa gorącem masłem.






Recenzje / opinie


Wiek XIX i XX oczami Skarlet to przyjemna podróż wstecz, dzięki której poznacie tajniki dbania o urodę, tajemnice bycia „damą idealną”. Zanurzycie się w pysznie brzmiących przepisach, by po chwili sięgnąć po kryminalną nutkę zaskoczenia, które do końca będzie Wam towarzyszyło… (Michalina Foremska „Papierowy bluszcz”)
 
Skarlet znana z opowieści o Bałkanach, tym razem zabiera nas w podróż do świata retro. Od jej książek nie sposób się oderwać. Potrafi nam przybliżyć ciekawy świat, który chciałoby się zobaczyć na własne oczy. (Grażyna Wróbel „Czytaninka”)
 
Spędziłam bardzo przyjemny wieczór z cudowną lekturą w ręku. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Damą co prawda już chyba nie chcę być, ale podczas czytania uśmiech nie schodził mi z twarzy. Niekiedy nawet śmiałam się w głos. Każdy znajdzie tutaj coś ciekawego dla siebie. (Magdalena H „Zagubieni w świecie książek”)

 Żeby powiększyć obraz - najedź i kliknij
"2 w 1. Z podróży do świata retro"
Książka w wersji papierowej jest dostępna w księgarni alimero.pl (35,63 zł)
Wersja papierowa jest dostępna w księgarni alimero.pl w cenie 35 zł
kliknięcie przeniesie na stronę książki w księgarni
Ebooki (EPUB, MOBI, PDF) są dostępne  (od 15 zł)


Części: 1 i 2 książki są dostępne także jako oddzielne 2 pozycje, można je kupić w wersji papierowej i elektronicznej (MOBI, EPUB, PDF)







 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz